W dniu 11 lipca 2025 r. Klub Seniora „Złota Jesień” Zabierzów zorganizował, po raz drugi w tym roku, a po raz 51. w swojej 26-letniej działalności, wycieczkę autokarową do Zabytkowej Kopalni Srebra w Tarnowskich Górach. Do uczestnictwa w wycieczce zostali zaproszeni mieszkańcy Zabierzowa, którzy chętnie z niej skorzystali.
Wyjazd integracyjny rozpoczął się o godz. 8:00 z Rynku w Zabierzowie. Frekwencja dopisała, dopisała też pogoda bezdeszczowa, choć prognoza meteorologiczna była mało sprzyjająca.
Po przybyciu do Tarnowskich Gór przystąpiliśmy do zwiedzania Kopalni z przewodnikiem, rozpoczynając od budynku nadszybia szybu „Anioł”, gdzie funkcjonuje nowoczesne centrum edukacji, przybliżające historię górnictwa oraz Tarnowskich Gór.
W centrum edukacji uzyskaliśmy wiele cennych wiadomości. Pierwsze kruszce srebronośne znajdowano w tych rejonach już w okresie średniowiecza. Odkryte bogactwa mineralne zaczęły przyciągać coraz to więcej kopaczy srebra, cyny i ołowiu. Wkrótce powstała osada górnicza, a wraz z nią „góry” – czyli kopalnie i szyby wydobywcze – stąd nazwa późniejszego miasta Tarnowskie Góry.
Duży rozkwit wydobywczy nastąpił w XVI wieku, kiedy Tarnowskie Góry otrzymały prawa miejskie i ustawę górniczą. Praca gwarków była bardzo ciężka i niebezpieczna – wąskie, niskie korytarzyki, duża wilgotność, półmrok. W kopalni pracowali także młodzi chłopcy, nawet w wieku 15 lat. Śmiertelność oraz inwalidztwo wśród gwarków były wysokie.
Od 1857 r. górnicy zostali ubezpieczeni, co było dużą nowością – zabezpieczony został byt górników i ich rodzin w razie śmierci lub kalectwa. Nowością było także wprowadzenie do kopalni przenośnej toalety – metalowego kubła, który po każdej szychcie był wywożony na powierzchnię, opróżniany i czyszczony.
Tempo prac wydobywczych bardzo utrudniała zbyt duża ilość wody w wyrobiskach oraz stosowanie mało wydajnych metod odwadniania. Przełom nastąpił pod koniec XVIII wieku, kiedy wprowadzono do pracy w kopalni pierwszą maszynę parową osuszającą, ważącą aż 30 ton, co było cudem ówczesnej techniki. Zaczęto też dostarczać mieszkańcom wodę górniczą do celów spożywczych – było to niezwykle pionierskie rozwiązanie w skali światowej.
Przez ponad cztery stulecia działalności wydobywczej na obecnych terenach miasta pozostał rozległy podziemny labirynt wyrobisk, sztolni, komór, korytarzy i chodników o łącznej długości 150 km. W tym labiryncie chodniki wodne i sztolnie odwadniające ciągną się przez około 35 km, a korytarze mają wysokość od 60 cm do 4 metrów. Wydobycie w rejonie Tarnowskich Gór zakończyło się w 1912 r.
Po wizycie w centrum edukacji i uzyskaniu wartościowych informacji, nałożyliśmy kaski ochronne i zjechaliśmy szybem „Anioł” do podziemi szlaku turystycznego kopalni o długości 1740 metrów. Zjazd na głębokość 40,5 m trwał 15 sekund. Wędrówka śladami gwarków, pod opieką przewodnika, była urozmaicona. Atmosferę tajemniczości tworzyło delikatne światło lamp górniczych, a w podziemiach można było spotkać drewniane wózki z urobkiem, głazy dolomitu obsunięte ze stropu oraz sylwetki pracujących gwarków.
Od 2012 r. na trasie turystycznej pojawiły się efekty dźwiękowe – odgłosy pracy gwarków, zawałów kopalnianych, jadących wózków i robót strzałowych. Największą atrakcją podziemnego spaceru, a zarazem ostatnim elementem zwiedzania kopalni, był spływ łódkami na odcinku 270 metrów – fragment trasy jest bowiem zalany wodą.
Zwiedzanie obiektu trwało około 1,5 godziny. Polecam tę wyjątkową, unikatową atrakcję, która – oprócz ciepłej odzieży (stała temperatura w podziemiach to 10°C), dobrego obuwia i kasku – wymaga jedynie chęci poznania historii tej części Polski.
Od lipca 2017 r. podziemia wraz z systemem odwadniania i infrastrukturą wodociągową trafiły na listę światowego dziedzictwa UNESCO.
Tekst: Cecylia Chrzanowska